Jak nie przejmować emocji innych osób?

Posted on Posted in blog, emocje, odporność psychiczna, pewność siebie, transformacja wewnętrzna

Idąc swoją drogą zwaną życiem będziesz spotykała osoby, które będą Ci przychylne, otoczą Cię ciepłem, troską i zrozumieniem. Bardzo możliwe, że spotkasz również osoby, których zachowanie może wydawać Ci się – delikatnie rzecz ujmując – nieżyczliwe, wrogie, czy atakujące. Tak naprawdę ich postawa może mieć niewiele wspólnego z Tobą, a bardziej z nimi samymi. Z ich zranionymi uczuciami lub doświadczanym cierpieniem (obecnie lub w przeszłości).

Kiedy ludzie Cię osądzają, krytykują lub ranią, działają z własnej rzeczywistości, z własnej perspektywy. Sposób, w jaki postrzegają siebie i świat, ma odzwierciedlenie w ich działaniach. Jeśli patrzą na świat z negatywnej perspektywy, to najczęściej podchodzą do innych ludzi w negatywny sposób. Więc kiedy ludzie kierują pod Twoim kątem nieprzyjemne komentarze, to nie oznacza, że jest prawda o Tobie, a raczej o ich nastawieniu i sposobie myślenia. Nie bierz więc tego do siebie.

Pamiętanie, że tak może być, pomaga nie odbierać ich nastawienia personalnie, do siebie. To takie uwalniające.

Za każdym zachowaniem stoi jakaś potrzeba, którą osoba chce zaspokoić. Jeśli postępuje w sposób nieprzyjemny – możliwe, że po prostu inaczej nie potrafi. Niekiedy wynika to ze sposobu wychowania, nieumyślnego naśladowania rodziców, którzy w ten sposób odnosili się do siebie i innych. Możliwe, że i z braku doświadczanej miłości, czułości, poczucia bezpieczeństwa emocjonalnego, a niekiedy zbyt wygórowanych oczekiwań – gdy dziecko miało „zasłużyć” na uwagę. Zdarza się nawet, że ta osoba nie jest świadoma, jak jej podejście jest odbierane przez otoczenie – bo nikt jej do tej pory tego nie powiedział. Innym razem, może nie była gotowa, by to usłyszeć i pochylić się nad tym, coś w sobie przepracować.

Czyny i intencje innych ludzi – to jest ich. Twoje są reakcje, a te możesz wybrać. To od Ciebie zależy, na ile pozwolisz sobie obniżyć nastrój, czy zepsuć dzień z powodu czyjegoś zachowania…

W im bliższym kontakcie będziesz sama ze sobą, im bardziej będziesz obecna w „tu i teraz” i świadoma swojej wartości, tym szybciej wyłapiesz wszelkie emocje, które nie są Twoje, a pochodzą od innych. Tak więc zajmij się najpierw sobą.

Jak to zrobić?

Zacznij od tego, by się zatrzymać. Zrób kilka głębszych, uważnych wdechów i wydechów, by wyciszyć swoje emocje i być w stanie spojrzeć na sytuację „z lotu ptaka”, w pełnej świadomości. Skontaktuj się ze sobą i swoim centrum (wewnętrzną mądrością). Poczuj siebie prawdziwą. Następnie zweryfikuj, na ile podejście drugiej osoby jest wynikiem Twojego zachowania, a na ile to jest jej. Możesz nie przyjąć emocji, którą ktoś inny chce na Ciebie przerzucić (nawet, jeśli robi to nieświadomie).

Jak możesz zareagować?

Swoją odpowiedź na zachowanie drugiej osoby też możesz wybrać. Oddanie w podobnym tonie reakcji prawdopodobnie nie poprawi Waszej relacji, a tylko ją zaogni. Możesz natomiast odpowiedzieć, że te słowa sprawiły Ci przykrość, że czujesz się dotknięta takim traktowaniem. Chodzi o to, byś powiedziała o swoich eomocjach, bez atakowania rozmówcy („bo Ty…”). Możesz zmienić energię Waszej rozmowy i powiedzieć coś pozytywnego. A możesz potraktować tę osobę z życzliwością i empatią, co rozpuści nagromadzone w niej emocje.

Co możesz zrobić dla siebie?

Dbaj o swoją odporność psychiczną i bycie w porządku. Czując, że postępujesz słusznie, uczciwie i masz pozytywne intencje – będziesz czuła, że jesteś ok. Trudniej więc będzie Cię zranić.

Podsumowując: warto zapamiętać, że to, w jaki sposób inna osoba zwraca się do Ciebie – może mówić więcej o niej (jej skrywanych emocjach, przekonaniach, niezaspokojonych potrzebach), aniżeli bezpośrednio dotyczyć Ciebie.

A jeśli czujesz, że potrzebujesz wypracować w sobie „płaszcz ochronny”, byś nie przejmowała tak łatwo emocji innych osób – skontaktuj się ze mną, by umówić się na konsultację lub zbadać odporność psychiczną i otrzymać  wskazówki rozwojowe.

 

Zapisz się na Newsletter Świadomego Rozwoju

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *