Dlaczego autopromocja jest tak trudna dla kobiet?

Posted on Posted in awans, blog, kariera, pewność siebie

Oryginalny artykuł został opublikowany na portalu GOOP w wersji angielskiej. Uznałam go za warty przetłumaczenia, byś też mogła się z nim zapoznać. Życzę wartościowej lektury. 

Tara Mohr, Coach kariery i autorka książki „Playing Big: Practical wisdom for women who want to speak up, create and lead”, na podstawie wielu lat pracy z kobietami zauważyła coś istotnego: my kobiety często nie jesteśmy dobre w zauważaniu, uznawaniu i mówieniu o naszych osiągnięciach.

Jak wyjaśnia Mohr w swojej książce, takie podejście często sprawia, że kobiety szczególnie wyróżniają się w jako studenci. Praca w ramach studiów polega głównie na wykonywaniu wysiłku umysłowego (nauczenie się czegoś, napisanie pracy/kolokwium itp.), który jest następnie oceniany. Nie wymaga to od kobiet zwracania na siebie uwagi (oceniane są efekty i wiedza, a nie osoba). Granie roli „grzecznej dziewczynki” nie służy nam jednak zbyt dobrze w zawodowym świecie, gdzie łatwo jest nas kobiety przeoczyć, jeśli nie jesteśmy skłonne do mówienia o swoich osiągnięciach.

Zapytaliśmy Mohr – jak pozbyć się strachu przed autopromocją.

Dlaczego autopromocja jest tak trudna dla kobiet?

Kobietom trudno jest mówić o swoich osiągnięciach i umiejętnościach z kilku różnych powodów. W miejscu pracy mamy tendencję do bycia osądzanymi bardziej surowo niż mężczyźni za promowanie siebie, szczególnie, gdy oceniają nas inne kobiety. (Tak, niestety, badania sugerują, że kobiety częściej niż mężczyźni uznają inne kobiety, które opowiadają o sobie, za takie, których nie da się lubić).

Połączmy to z syndromem „grzecznej dziewczynki”, który każe nam nie robić tego, co mogłoby się wydawać „wyrażaniem w pełni siebie”. Wiele kobiet czuje się niekomfortowo rozmawiając o swoich osiągnięciach, jest bardzo zaniepokojona możliwością bycia postrzeganą jako „chwalipięta” czy „arogantka”.

Ponadto, łatwo jest nam założyć, że umieszczenie kluczowych osiągnięć na życiorysie jest wystarczające, aby można nas było zauważyć w procesie rekrutacyjnym, więc raczej już nie wspomnimy o tym podczas rozmowy kwalifikacyjnej. Albo zakładamy, że przez wiele lat ciężka praca i uzyskiwanie doskonałych wyników w naszej pracy jest wystarczające – ale nie zdajemy sobie sprawy, że liderzy wokół nas są zbyt zajęci, aby zauważyć, co zrobiłyśmy!

To, co zauważyłam w pracy z kobietami, to w pewnym momencie ich kariery wiele zdaje sobie sprawę, że aby sprawować funkcje (stanowiska), które chcą, aby pozyskiwać projekty, klientów i pożądane możliwości, muszą nauczyć się, jak uświadamiać ludziom ich świetne wyniki.

Jest to zadanie, z którym wiele kobiet zwleka, zwłaszcza, jeśli były dobrymi uczennicami w szkole, ponieważ promowanie siebie wymaga o wiele więcej, niż dbanie o osiągnięcia w klasie. W szkole przyzwyczaiłyśmy się do pracy głową, cichej pracy o wysokiej jakości, bez konieczności mówienia o tym. W miejscu pracy zasady się zmieniają.

A nawet, jeśli kobiety zdają sobie sprawę, że muszą zadbać o to, by ich dobra praca była bardziej widoczna dla innych, czują, że prawdopodobnie będą musiały to zrobić w nieco inny sposób niż ich męscy odpowiednicy, jeśli nie chcą być postrzegane jako aroganckie lub nie zorientowane na zespół. I tu właśnie wiele kobiet czuje się zablokowanych.

Czy istnieją sposoby, aby sprawić, by cała koncepcja autopromocji dla kobiet była bardziej komfortowa (jest to niepokój sam w sobie, czy prawdziwy problem)?

Pomocne dla mnie i dla wielu kobiet, z którymi pracuję, jest nie myśleć o autopromocji jako pompowaniu, udawaniu lub dążeniu do udowodnienia czegokolwiek. W zamian może to być uczciwe dzielenie się i podkreślanie tego, co naprawdę osiągnęłyśmy. Chodzi o to, co naprawdę byśmy powiedziały, gdybyśmy tylko ujarzmiły naszego wewnętrznego krytyka i nasz strach przed byciem postrzeganą jako arogancka w rozmowie.

Jeśli idea autopromocji sprawia, że ​​się kurczysz i chcesz zmienić kierunek rozmowy, oto kilka wskazówek, co możesz zrobić:

  • Nie używaj terminu „autopromocja” – nawet we własnej głowie! To może wydawać się zbyt natarczywe, zorientowane na ego lub po prostu denerwujące. Zamiast tego pomyśl o „uczynieniu swojej pracy widoczną”. Dla wielu kobiet jest to znacznie bardziej komfortowe.
  • Skoncentruj się na większej służbie. Zamiast myśleć o promowaniu siebie, przypomnij sobie, w jaki sposób twoje talenty i praca służą innym. Ekscytuj się, że masz większy wpływ. Weźmy na przykład projektantkę graficzną, która ma kilka lat na zbudowanie swojego biznesu. Zamiast czuć, że się musi „promować”, może skupić się na swoim pozytywnym wpływie, pomagając organizacjom tworzyć piękną, charakterystyczną wizualnie identyfikację. Może być naprawdę podekscytowana pomysłem rozszerzenia tego pozytywnego wpływu na innych. Może mówić o swojej wspaniałej pracy w sposób, który będzie dla niej lepszy i prawdopodobnie bardziej przekonujący dla otaczających ją osób.

Czy możesz rozwinąć koncepcję uczynienia swojej pracy widoczną? Jak to się manifestuje?

Pierwszą rzeczą do zrobienia jest po prostu zacząć żyć z tym podejściem – że widoczność Twojej pracy jest ważna i o tym należy pamiętać. W moich kursach dla kobiet stwierdzam, że kiedy kobiety zaczynają patrzeć na swoją pracę i karierę przez pryzmat tej perspektywy, często daje im to wiele wglądu, a także pomysły na to, jak mogą uczynić swoją pracę bardziej widoczną.

Zadaj sobie pytanie: „Czy moje osiągnięcia są widoczne w mojej organizacji?” Lub, jeśli jesteś przedsiębiorcą, możesz zapytać, czy moje ważne osiągnięcia i najlepsza praca są widoczne w jakiś sposób dla obecnych i potencjalnych Klientów, pożądanych partnerów, a nawet szerzej – mojej branży?

Pomocne jest również zastanowienie się nad „kto”. Kto powinien mieć wiedzę o Twojej dobrej pracy/efektach? Kim są decydenci wpływający na Twoją karierę? Kim są liderzy, z którymi chciałabyś pracować więcej lub być „podsłuchiwaną” pod kątem przyszłej roli lub specjalnych projektów? Czy jest coś, co sprawiłoby, że byliby świadomi Twojej dobrej pracy? Jeśli nie, co może pomóc im się o Tobie i Twoich osiągnięciach/atutach dowiedzieć?

Zrób sobie burzę mózgów pod tym kątem. Na przykład opublikowanie zaktualizowanego portfolio wspaniałej pracy na swojej stronie internetowej i wysłanie informacji o tym do byłych Klientów może być pozytywne. Lub, jeśli pracujesz w dużej organizacji, możesz wysłać wiadomość e-mail pochwalającą ostatnią wspaniałą pracę Twojego zespołu, wiedząc, że jego praca dobrze rzutuje na Ciebie, jako ich menedżerkę. Możesz też przygotować specjalne spotkanie dla innych działów w swojej organizacji, aby opowiedzieć o ciekawym projekcie, nad którym pracował Twój zespół, i podzielić się najlepszymi praktykami, które, jak wiesz, przyniosą korzyści reszcie organizacji.

Specyfika będzie wyglądać inaczej w zależności od celów i kultury organizacyjnej, ale istnieje wiele sposobów, aby z wdziękiem uczynić Ciebie i Twoją pracę bardziej widoczną.

Jeśli np. uważam, że jestem pomijana w miejscu pracy, jak powinnam się tym zająć?

Czasami problem polega na tym, że wykonujesz świetną pracę, ale nie jest ona widoczna. Jeśli tak jest, zrób burzę mózgów i poszukaj pomysłów, aby uzyskać lepszą widoczność – np. jak te powyżej.

Czasami problem polega na tym, że nie jesteś jeszcze w stanie wyróżnić się na tyle, by zostać zauważoną. Wiele z nas wciąż czeka w jakiś sposób na pozwolenie, by grać na dużą skalę, aby podzielić się swoimi osiągnięciami. Czekamy, aż ktoś nas zauważy – tak byśmy zaczęły „świecić”. Ale działa to odwrotnie!

Jeśli dotyczy to Ciebie, zadaj sobie pytanie: „Jakie są moje największe mocne strony i czy one są widoczne?” Zastanów się, jakie masz szczególne zdolności lub jakie talenty napędzały Twoje największe osiągnięcia. Czy wykorzystujesz te mocne strony w swojej obecnej pracy? Jeśli nie, zastanów się, w jaki sposób możesz wykorzystać je bardziej w swojej pracy. Na przykład, jeśli zdasz sobie sprawę, że wiele osób chwaliło Twoje umiejętności analizy liczb, może chcesz podjąć większą rolę w planowaniu ilościowym, które wykonuje Twój zespół.

Drugie wielkie pytanie, które należy zadać, brzmi: „Jak mogę dodać więcej wartości?” Jak mogę wnieść więcej tego, co naprawdę będzie mieć znaczenie dla mojej firmy lub zespołu? Zacznij robić te rzeczy! Lub, w razie potrzeby, porozmawiaj z odpowiednią osobą w organizacji o swoich pomysłach na to, jak możesz dodać więcej wartości, a wraz z tym zdecyduj, czy chcesz zacząć to wdrażać w życie.

I wreszcie, zadaj kilka ciekawych pytań. Podejdź do ludzi, przez których czujesz się przeoczona i zapytaj: „Czy wnoszę to, co chcesz, abym wnosiła swoim wkładem? Czego chciałbyś ode mnie więcej w pracy?”. Staraj się być zaskoczona przynajmniej raz tym, czego nauczyłaś się w tej rozmowie. (Jeśli naprawdę zadajesz ciekawe pytania i uważnie słuchasz odpowiedzi, zaskoczy Cię coś, czego się od nich nauczysz).

Patrząc na to szerzej,  czy uważasz, że istnieje sposób, by spowodować społeczne zmiany w kierunku akceptacji „autopromocji” kobiet lub pozbyć się syndromu „grzecznej dziewczynki”? A może myślisz, że częścią naszej natury biologicznej nie jest „chwalenie się”? A może myślisz, że trzeba być bardziej wrażliwym na mężczyzn, jeśli chodzi o „chwalenie się”, aby pole gry stało się bardziej wyrównane?

Mogłybyśmy przeprowadzić naprawdę długą rozmowę o tym jednym bogatym pytaniu!

Myślę, że każdy może pomóc w stworzeniu bardziej komfortowego klimatu dla kobiet wokół tego zagadnienia. Jednym ze sposobów jest to, aby każda kobieta sama to zrobiła – była świadoma swoich osiągnięć i umiała o nich mówić. Gdy zrobimy to wspólnie, zmienimy stereotypowe myślenie kobiet.

Drugą niezwykle ważną rzeczą jest zauważenie przez kobiety sytuacji, gdy myślą o innych: „Rany, ona się przechwala” lub „ona brzmi arogancko”. Myśląc w ten sposób, przyczyniasz się do stopowania kobiet posiadających swoje osiągnięcia. Zauważ, kiedy tak myślisz i wykonaj swoją własną wewnętrzną pracę, aby przestać tak robić!

Najprawdopodobniej kobieta, której słuchasz, nie robiłaby czegoś, co postrzegasz jako „chwalenie się”, gdyby była mężczyzną – a jeśli naprawdę się przechwala, to co? Masz chyba ważniejsze sprawy, na które możesz poświęcić swoją energię niż na to reagować. Może wszyscy będziemy czuć się dobrze, jeśli spotkamy przyjaźnie nastawioną kobietę po drugiej stronie (jako odbiorca).

Kiedy myślę o idei „chwalenia się” lub „arogancji”, często myślę o „grzecznej dziewczynce” – może pięcio- lub sześcioletniej. Wyobraź sobie, że robi rysunek, który po prostu kocha, z którego jest tak dumna. Prawdopodobnie będzie chciała pokazać go rodzicowi lub nauczycielowi lub komuś innemu. Nie nauczyła się jeszcze, aby radośnie mówić: „Hej, posłuchaj, zrobiłam to!” Mamy naturalny instynkt, by chcieć dzielić się i być docenioną za efekty naszej pracy. Oczywiście, jako dorośli, (prawdopodobnie) nie będziemy tańczyć po domu, śpiewając o naszej najnowszej pracy, jak wtedy, gdy mieliśmy pięć lat, ale wciąż możemy pozwolić sobie na tę zdrową dumę, radość i pragnienie dzielenia się tym, co zrobiłyśmy i czego dokonałyśmy. Kiedy ogarnia nas strach przed byciem postrzeganą jako chwaląca się, pozwolimy, by stereotypy dotyczące tego, co jest odpowiednie dla kobiet, wzmacniały się, powodując utratę połączenia z tym zdrowym pragnieniem, aby nasza praca była postrzegana i rozpoznawana przez innych.

Trwają zapisy na III edycję programu grupowego „Grzeczna dziewczynka mówi DOŚĆ”. Jest to zaawansowany program rozwoju pewności siebie, dedykowany kobietom dorosłym. Początek 26 września br. o 18:00 w Warszawie. Zostały ostatnie wolne miejsca. Więcej informacji: www.grzecznadziewczynka.pl/program-rozwojowy

Marta Jagodzińska – Konsultantka HR, Akredytowany Coach ICF PCC, Team Coach, Asesor AC/DC, Psycholog. Od 2004 r. przeprowadza procesy badania potencjału zawodowego pracowników i menedżerów, wspiera w świadomym zarządzaniu karierą, wzmacnianiu pewności siebie i odporności psychicznej. Projektuje, zarządza i realizuje programy rozwojowe dla talentów, a także prowadzi procesy coachingu indywidualnego dla menedżerów, zespołów i osób prywatnych (głównie kobiet). Zrealizowała ponad 1050 godzin sesji coachingowych.
tel. +48 600 245 200
e-mail: kontakt@martajagodzinska.pl