Oczekiwania to nieodłączna część ludzkiego życia. Towarzyszą nam od dzieciństwa, kształtowane przez rodziców, nauczycieli, media i społeczeństwo. Są to nasze pragnienia, marzenia i wyobrażenia o przyszłości, które motywują nas do działania. Jednakże, oczekiwania mogą również stać się pułapką, prowadzącą do rozczarowań, frustracji i poczucia niezadowolenia z życia.
Ręka w górę, która z nas nie miała oczekiwań wobec swojego życia zawodowego (np. dostania wymarzonej pracy, awansu, zarabiania określonej kwoty pieniędzy), życia prywatnego (np. fantastycznego partnera, dzieci, przyjaznych relacji z rodzicami, rodzeństwem, pięknego domu z ogródkiem, niezapomnianych wakacji), czy życia osobistego (np. bycia lubianą, akceptowaną, spełnienia marzeń, takiego, a nie innego wyglądu, czy poziomu edukacji) lub innych ludzi (aby zachowali się tak, jak tego chcemy). Przykłady można by mnożyć….
I to nawet dobrze, że wyznaczamy sobie kierunek naszego życia, spodziewamy się określonych rezultatów i wkładamy swoją energię, by realizacja była możliwa. To ok. Czujemy wówczas, że nasze życie staje się ciekawsze, a my bardziej sprawczy.
Problem pojawia się wówczas, gdy chcemy „za bardzo”, gdy nie zauważamy, że to może nie ten moment w naszym życiu, że tak naprawdę (świadomie lub nie) z jakiegoś powodu nie jesteśmy na to jeszcze gotowi. Wówczas spinamy się jeszcze bardziej, wywieramy na siebie presję, wkładamy jeszcze więcej wysiłku (bo przecież wyznaczyliśmy sobie cel i chcemy!! go osiągnąć).
Lub, że inni ludzie wcale nie chcą i nie będą zachowywać się tak, jak byśmy się tego spodziewali. Wkurza nas, że znajomy/partner/rodzic/rodzeństwo nie stanęli na wysokości „zadania” i nie powiedzieli czegoś lub powiedzieli za dużo albo nie pomyśleli o czymś – że nie tak byśmy chcieli. A prawda – choć czasem trudna do zaakceptowania – jest taka, że przecież nie muszą – w końcu to nasze oczekiwania, a nie ich obietnice.
W takich momentach zdarza się, że nie zauważamy sygnałów płynących z naszego ciała, emocji, nawet choroby, która aż krzyczy „zatrzymaj się na chwilę”, „nie tędy droga”.

Rozpoznanie Pułapki Oczekiwań
Pierwszym krokiem w radzeniu sobie z pułapką oczekiwań jest ich rozpoznanie. Oczekiwania mogą być zarówno wewnętrzne, jak i zewnętrzne:
- Wewnętrzne oczekiwania to te, które sami sobie narzucamy. Mogą wynikać z naszych aspiracji, ambicji i standardów, które ustalamy dla siebie.
- Zewnętrzne oczekiwania to te, które narzucają nam inni – rodzina, przyjaciele, społeczeństwo czy kultura, w której żyjemy.
Zarówno wewnętrzne, jak i zewnętrzne oczekiwania mogą wpływać na nasze życie w pozytywny sposób, motywując nas do rozwoju i osiągania celów. Jednak gdy stają się one zbyt wysokie lub nierealistyczne, mogą prowadzić do stresu, lęku i poczucia nieadekwatności.
Zamiast nadmiernie oczekiwać – praktykowała akceptację tego, co się pojawia
Zamiast oceniać – spróbowała zrozumieć
Zamiast przewidywać, planować przyszłość i spinać się wewnętrznie – ćwiczyła obecność i świadomość
Zamiast coraz bardziej się starać – obserwowała, co przynosi życie
